Mazury zimą

Na pozór wyjazd na Mazury zimą wydaje się bezsensowny, bo przecież o tej porze roku nie można ani pływać, ani żeglować, tymczasem surowe warunki pogodowe sprawiają, że kraina jezior zamienia się w centrum sportów zimowych. 3052671961_8886c2acc5_b

Mazurskie jeziora pokrywają się lodem, na zboczach i leśnych duktach pojawia się śnieg i w gruncie rzeczy na Mazurach można robić dokładnie to samo, co w górach. A nawet więcej, bo niektóre zimowe atrakcje dostępne są tylko tutaj. Śnieżne zaspy można pokonywać czterokołowcami albo skuterami śnieżnymi.

Popularność jazdy po śniegu jest tak duża, że na najciekawszych trasach rzadko kiedy można się cieszyć samotnością. Tej można jednak poszukać na dzikich terenach, których na Mazurach nie brakuje. Wycieczka skuterem śnieżnym kosztuje kilkadziesiąt złotych, organizowane są też dłuższe wyprawy z przewodnikiem.

Dla odważnych przygotowano trasy z muldami i innymi przeszkodami, a maksymalna prędkość, jaką można rozwinąć tym pojazdem, to aż 200 km/h. Swoich sił próbować można też na zamarzniętych jeziorach. Pędzące z prędkością 150 km/h airboaty to nieduże łodzie wyposażone w wielkie śmigła, które wpuszczone na lód potrafią dostarczyć niesamowitych wrażeń. Podobne emocje można sobie zapewnić dzięki poduszkowcom, które umiejętnie prowadzone unoszą się nad taflą lodu. Prowadzenie zimowych pojazdów wymaga sporej wprawy, dlatego większość turystów korzysta z pomocy instruktorów. Wypoczynek w górach to także narty i jak się okazuje, ten sport również można uprawiać na Mazurach. Na terenie Mazur działa już kilkanaście wyciągów narciarskich, a wśród tras zjazdowych znajdują się i te oznakowane jako „czarne”.

Stoki dla siebie znajdą też snowboardziści, osobne trasy wytyczono dla narciarzy biegowych. Mazurskie ośrodki szybko reagują na nowości, dzięki czemu można tutaj popróbować swoich sił na przykład w kitesnowboardingu. Po zamarzniętych jeziorach jeździ się też na łyżwach i bojerach.

Jazda po jeziorze to zupełnie inne doznanie niż ściganie się po stałym lądzie, i nawet niewielkie prędkości w takich warunkach potrafią wywołać gęsią skórkę. Kto chce na jezioro wjechać samochodem, również ma taką możliwość, chociaż musi to być pojazd specjalnie do tego celu przygotowany. Na jeziorach zaczęto organizować nawet tory gokartowe, po których jeżdżą ścigacze wyposażone w kolczaste opony.

Opublikowano Mazury | Otagowano , , | Skomentuj

Warmia i Mazury dbają o ekologię

W całej Unii Europejskiej przybywa ekologicznych gospodarstw rolnych i również Polska ma się czym w tym względzie pochwalić. Największa liczba ekologicznych gospodarstw zakładana jest na Warmii i Mazurach, czemu sprzyja niski poziom uprzemysłowienia regionu, rozległe tereny nadające się do uprawy oraz przepiękne krajobrazy, które zachęcają do osiedlania się w tych rejonach.

3052671961_8886c2acc5_bW ubiegłym roku w całej Unii Europejskiej do ekologicznych upraw dostosowano 10,6 miliona hektarów, co oznacza wzrost o 0,6 miliona hektarów w porównaniu do roku 2010. Ekologiczne uprawy zajmują w Polsce 2,2 procent całego areału gruntów rolnych. W ubiegłym roku gospodarstw ekologicznych było prawie 26 tysięcy, a obszar, jakie one zajmowały, wynosił ponad 650 tysięcy hektarów.

W porównaniu do roku 2011 areał gospodarstw ekologicznych powiększył się aż o dziesięć procent. Na Warmię i Mazury przypada aż 3,7 tysiąca gospodarstw ekologicznych – najwięcej w kraju. Ale niewiele mniej, bo 3,5 tysiąca gospodarstw ekologicznych znajduje się w województwie zachodniopomorskim. Na trzecim miejscu znalazło się województwo podlaskie, z 2,9 tys. gospodarstw ekologicznych.

Pod względem areału na pierwszym miejscu w 2012 roku znalazło się województwo zachodniopomorskie – ponad 135 tysięcy hektarów. W warmińsko-mazurskim areał gospodarstw ekologicznych wynosił prawie 113 tysięcy hektarów, na Podlasiu – 55,8 tysięcy hektarów.

Opublikowano Mazury Info | Otagowano , , | Skomentuj

Mazurscy rybacy mogą się starać o pieniądze z UE

Dyrektor biura Lokalnych Grup Rybackich w Węgorzewie, Wioletta Banasiewicz, zapowiedziała kolejny nabór wniosków po pieniądze z funduszów unijnych. Dotyczy to Programu Operacyjnego „Zrównoważony rozwój sektora rybołówstwa i nadbrzeżnych obszarów rybackich”, którego budżet wynosi ponad 8,5 miliona złotych.

6108646076_9b1e47b95d_b

Z programu może skorzystać jedenaście mazurskich gmin, a wnioski składać mogą zarówno mieszkańcy, rybacy i przedsiębiorcy, jak i samorządy oraz instytucje społeczne. Kwota 8,5 miliona złotych nie zostanie na ten rok powiększona, dlatego przy dużej ilości wniosków nabór kolejnych aplikacji zostanie wstrzymany do końca przyszłego roku.

Warto się więc pospieszyć, bo w najbliższym czasie nie są spodziewane kolejne programy tego typu. Jak mówi dyrektor LGR „Wielkie Jeziora Mazurskie”, w obecnym konkursie startuje wiele podmiotów, którym nie udało się uzyskać dofinansowania w poprzednich edycjach. Głównym powodem odrzucenia wniosków były błędy formalne, teraz większość dokumentów jest przygotowana dokładnie według unijnych wytycznych. Lokalne Grupy Rybackie, jak „Wielkie Jeziora Mazurskie”, to stowarzyszenia zrzeszające przedstawicieli sektora rybackiego.

Mogą one pośredniczyć w pozyskiwaniu środków z funduszów unijnych, ale wcześniej koniecznie muszą opracować wspólny program działania i wziąć udział w konkursie pod patronatem Ministerstwa Rolnictwa. Na terenie Polski działa 48 takich grup. Inwestycje, na które będą wypłacane pieniądze unijne, podzielono na trzy główne grupy.

Pierwsza dotyczy zwiększenia konkurencyjności i podniesienia atrakcyjności obszarów zależnych od rybactwa. Druga skupia się na dywersyfikacji zatrudniania osób pracujących w sektorze rybackim. Trzecia grupa, której dotyczy zdecydowanie największa liczba wniosków, to podnoszenie wartości produktów rybackich i rozwój usług na rzecz lokalnej społeczności.

Opublikowano Jeziora | Otagowano , , | Skomentuj

Turystyka zagraża Wielkim Jeziorom Mazurskim

Turystyka bez wątpienia przyczynia się do rozwoju Mazur, ale jest też dla tego regionu poważnym zagrożeniem. Turystów z każdym rokiem przybywa, a razem z nimi zwiększa się poziom zanieczyszczenia środowiska naturalnego.

Mazurskie jeziora, które do tej pory słynęły z krystalicznej czystości, są coraz brudniejsze, a jeśli w dalszym ciągu będą użytkowane w sposób niewłaściwy, w końcu mogą zacząć zamierać. Przez zniszczeniem naturalnego bogactwa Mazur przestrzegali niedawno naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego, którzy przeprowadzali badania jakości wód kompleksu Wielkich Jezior Mazurskich. Badania przeprowadzano w porozumieniu z Lokalną Grupą Rybacką „Mazurskie Morze”, a badaniom poddano akweny zasilające największe polskie jezioro, Śniardwy: Niegocin, Tałty, Bełdany, Jagodne, Jezioro Boczne, Jezioro Szymoneckiego, Jezioro Ryńskie, Jezioro Mikołajskie. Największym zagrożeniem dla mazurskich jezior jest postępujący proces eutrofizacji, czyli „wzbogacenie” wód takimi składnikami jak azotany czy fosforany.

aa535725792_6cd6c74c83_zJak stwierdził Zakład Ekologii Mikroorganizmów Instytutu Botaniki UW, na przyspieszenie eutrofizacji duży wpływ ma coraz większa nawodna aktywność turystyczna. Wody jezior są zanieczyszczane ściekami produkowanymi przez coraz większą liczbę użytkowników mazurskich akwenów. Na Mazurach brakuje oczyszczalni ścieków, a te, które są, nie zapewniają wystarczającej wydajności. Wiele oczyszczalni stoi nad brzegami jezior, a ponieważ ścieki nie są dostatecznie dobrze oczyszczane, zatruciu ulega całe jezioro. Związki azotu i fosforu trafią aż do wód głębinowych, tam dzięki prądom mieszają się z resztą wód całego jeziora.

Jedyną radą na te problemy jest dodatkowe oczyszczanie ścieków, co można osiągnąć dzięki systemom hydrobotanicznych – do usuwania toksycznych substancji wykorzystywane są filtry z roślin i naturalnych związków. Wodom szkodzi też wzmożony ruch na wodzie. Z łódek i jachtów nieczystości trafiają wprost do jeziora, bo brakuje przepisów nakazującym turystom oczyszczanie łodzi w specjalnych ekomarinach. Badania potwierdziły też, że w szczycie sezonu pomniejszyła się warstwa wód powierzchniowych, w której jest wystarczająco dużo tlenu, by mogły tam żyć ryby. Łącznie Wielkie Jeziora Mazurskie zajmują terytorium o powierzchni 482 kilometrów kwadratowych.

Opublikowano Jeziora, Mazury | Otagowano , , | Skomentuj

Siedem mazurskich miast

Siedem miejscowości leżących na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich postanowiło zawiązać sojusz i wspólnie podjąć walkę o turystów. Nie jest to nowa akcja, bo sojusz z powodzeniem trwa od kilku sezonów i jak na razie spełnia swoją rolę. Sojusz polega między innymi na tym, że zrzeszone miejscowości wspólnie organizują kampanie promocyjne, mają wspólną stronę internetową i spoty reklamowe dotyczące całego regionu, a nie tylko poszczególnych miast.

rospuda

To pozwala zaoszczędzić na kosztach i jednocześnie zwiększyć zasięg kampanii promocyjnej. Impulsem do zawiązania sojuszu był konkurs na jeden z nowych siedmiu cudów natury – Mazury jako region startowały w konkursie. Sojusz obejmuje miasta położone nad Wielkimi Jeziorami Mazurskimi: Ryn, Giżycko, Mikołajki, Pisz, Ruciane-Nida, Węgorzewo, Mrągowo. Do organizacji chcą się też przyłączyć mniejsze gminy sąsiadujące z głównymi ośrodkami turystycznymi. Inicjatorem sojuszu była gmina Mikołajki. Przedstawiciele wszystkich zrzeszonych w programie gmin pracowali nad wspólną strategią rozwoju Wielkich Jezior Mazurskich, która potem trafiła do marszałka województwa.

To pozwoliło wystąpić z wnioskiem o fundusze – gminy zostały określone jako tak zwany obszar funkcjonalny, a na rozwój regionu przekazano w sumie milion złotych. To umożliwiło też mazurskim gminom staranie się o fundusze z Unii Europejskiej. W ramach programu rozwojowego organizowane są rozmaite konkursy i imprezy, a wszystko po to, by region zdobywał coraz większą popularność i zyskiwał rozpoznawalność również poza granicami kraju. Wszystkie niezbędne informacje na temat funkcjonowania programu, jak również aktualnie proponowane atrakcje turystyczne, można znaleźć na stronie internetowej.

Oferta kulturalna i sportowa stale się powiększa. Wydarzenia przygotowywane są według wspólnego kalendarza, tak aby w tym samym terminie nie pokrywały się ciekawe imprezy z różnych regionów – celem jest nie konkurencja, ale wzajemne uzupełnianie oferty turystycznej. Sojusz zawiązany przez mazurskie gminy nie jest niczym nowym, bo podobne projekty funkcjonują na terenie całego kraju, również na Warmii i Mazurach, jak chociażby obszar funkcjonalny wokół Olsztyna. Śladem siedmiu gmin podążają już inne regiony Mazur.

Opublikowano Mazury | Otagowano , , , | Skomentuj

Wielkie Jeziora Mazurskie

Kraina Wielkich Jezior Mazurskich to część Pojezierza Mazurskiego, słynąca z unikalnej przyrody i mnóstwa atrakcji turystycznych. To tutaj leżą dwa największe polskie jeziora: Śniardwy o powierzchni prawie 114 km2 oraz Mamry zajmujące obszar 104 km2.

Zanim jednak Mazury stały się celem turystów, mieszkańcy tej krainy musieli się jakoś nauczyć żyć w tych trudnych warunkach. Tak duże natężenie jezior i rzek na terenie Mazur utrudniało transport lądowy, ale umożliwiało rozwój żeglugi i rybołówstwa.

jezioroJuż Krzyżacy zauważyli, że dla ułatwienia transportu wodnego przydałaby się sieć kanałów łączących jeziora. Krzyżacka flota transportowała towary drogą rzeczną do samego Malborka i stamtąd nad Morze Bałtyckie. Ale za budowę kanałów zabrano się dopiero w XVIII wieku. W 1772 roku prace przerwano i wrócono do nich w połowie XIX wieku. Budowa kanałów była niezwykle kosztowna, jednak wyraźnie skracała czas podróży i większe jednostki nie musiały już nadkładać drogi by dotrzeć do celu.

Jako pierwszy powstał Kanał Jegliński, dzięki któremu trasa z Piszu do Rynu stała się znacznie wygodniejsza. Kanały mazurskie wykorzystywano jednak nie tylko do transportu handlowego, ale również w celach turystycznych. W 1854 roku na wody mazurskich jezior wypłynął parowiec „Masovia”, co zapoczątkowało regularną żeglugę pasażerską. Ponieważ jeziora nie leżą na tych samych poziomach, różnice w wysokości jednostki wodne pokonują dzięki śluzom: Guzianka przed Ruciane-Nidą, Karwik przed Piszem oraz Przerwanki w drodze na jezioro Gołdopiwo.

Kraina Wielkich Jezior Mazurskich służy żeglarzom przez prawie cały rok. Na największych akwenach żeglarstwo lodowe uprawiane jest od prawie stu lat, w sezonie letnim jeziora roją się od tradycyjnych żaglówek. Praktycznie wszystkie jeziora tej krainy są pochodzenia polodowcowego. Stąd tak rozległa powierzchnia jezior i ich stosunkowo mała głębokość. Jeziora mazurskie mają zazwyczaj dobrze rozwiniętą linię brzegową i dość łagodne brzegi, co ułatwia żeglugę. Na większych akwenach można też znaleźć mniejsze i większe wyspy, na przykład na Śniardwach są to Szeroki Ostrów, Czarci Ostrów, Wyspa Pajęcza oraz Kaczor. Na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich znajduje się jeszcze jezioro Nidzkie, Roś i Bełdany, zaliczane do największych akwenów na Mazurach.

Opublikowano Mazury Info | Otagowano , , , , | Skomentuj

Gmina Ruciane-Nida

Ruciane-Nida to jeden z najpopularniejszych regionów mazurskich, położony w samym sercu Puszczy Piskiej. Gmina przyciąga turystów przede wszystkim bardzo dużą liczbą jezior.

6108646076_9b1e47b95d_bNajbardziej znane to oczywiście Śniardwy, nazywane przez miejscowych „Mazurskim Morzem”. Równie atrakcyjne jest także piękne Jezioro Nidzkie oraz Jezioro Bełdany. Wszystkie te jeziora są dostępne dla żeglarzy, z kolei kajakarze przybywają do Rucianych-Nidy ze względu na „królową mazurskich rzek”, czyli Krutynię.

Spływ Krutynią to jedna z największych atrakcji regionu, a zarazem jeden z najpiękniejszych szlaków kajakowych nie tylko na Mazurach, ale w całej Polsce. Przez Puszczę Piską prowadzi wiele pięknych tras turystycznych i ścieżek dydaktycznych, które można pokonywać także w okresie zimowym. Mniej więcej od grudnia rowerowe i piesze szlaki zamieniają się w trasy narciarskie, okolicę można też podziwiać w trakcie jednego z licznych kuligów. Ruciane-Nida to gmina o ciekawej przeszłości, a jeśli ktoś chce zobaczyć, jak na Mazurach mieszkano w XVIII i XIX wieku, koniecznie powinien odwiedzić Osadę Kulturową, na terenie której stoją budynki z minionych wieków.

W Rucianej-Nidzie zachowało się kilka zabytkowych kościołów, piękne świątynie można też zobaczyć w Wojnowie (cerkiew prawosławna z początku XX wieku) oraz nad jeziorem Duś (XIX-wieczny klasztor staroobrzędowców), w Wejsunach zachował się wspaniały, neogotycki kościół z 1898 roku. Z kolei w Kadzidłowie mieści się Park Dzikich Zwierząt, zamieszkany przez rzadkie gatunki mazurskich zwierząt, na przykład żubry i jelenie Dybowskiego.

Będąc nad Jeziorem Bełdany warto zajrzeć do osady Galindia-Mazurski Eden, kolejnego miejsca poświęconemu dawnym mieszkańcom tych regionów. Bardziej współczesnym miejscem wartym obejrzenia jest Leśniczówka Pranie, w której urządzono Muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego – w Muzeum puszczane są oryginalne nagrania z wierszami deklamowanymi przez samego poetę.

W pobliżu mieści się Stacja Badawcza Polskiej Akademii Nauk (Popielno) oraz Ośrodek Edukacji Przyrodniczo-Ekologicznej, gdzie na wolności żyją bardzo rzadkie koniki polskie. Przyrodniczą ofertę Rucianego-Nidy uzupełniają pomniki przyrody, dwa potężne dęby oraz sosna przypominająca swoim kształtem lirę. W pobliżu Wojnowa widać ogromne głazowisko złożone z 12 tysięcy głazów.

Opublikowano Mazury Info | Otagowano , , , | Skomentuj

Atrakcje Ziemi Orzyskiej

Przez kilka wieków Orzysz służył głównie wojsku, dzisiaj jest to ważne miejsce na turystycznej mapie Mazur. Orzysz położony jest w południowo-wschodniej części Krainy Wielkich Jezior Mazurskich i to właśnie te naturalne bogactwo przyrody jest największym atutem Ziemi Orzyskiej.

mazuryNa terenie gminy Orzysz leży ponad 20 jezior otoczonych lasami, wymarzone miejsce do żeglowania. W pobliżu miasta zachowało się unikalne torfowisko – Bagna Nietlickie, jedno z najlepiej zachowanych torfowisk na terenie Warmii i Mazur. Torfowiska można obejrzeć pomiędzy jeziorami Śniardwy i Niegocin, w pobliżu Miłek i Orzysza.

Gmina Orzysz może się też pochwalić rezerwatem ornitologicznym Czapliniec, obejmującym część wielkiego boru sosnowego, na terenie którego rosną liczące sobie ponad sto lat dęby i sosny. Kolejny rezerwat warty uwagi to Torfowiska Rząśniki. Na Wyspie Róż można obserwować rzadko spotykane gatunki ptaków drapieżnych, między innymi orły bieliki, unikalna przyroda jest również atutem leśnego jeziorka Suchar. Cała Ziemia Orzyska słynie z unikalnej przyrody, jakiej nie zobaczy się w innych zakątkach kraju. Tereny są przystosowane do pieszych i rowerowych wycieczek, a dobrze rozwinięta linia brzegowa okolicznych jezior zachęca do aktywnego wypoczynku.

W samym Orzyszu i sąsiednich miejscowościach można zobaczyć kilka ciekawych zabytków, na przykład XVI-wieczny kościół Matki Boskiej Szkaplerznej oraz stuletni Kościół Najświętszego Serca Pana Jezusa i cerkiew z XIX wieku. W okolicach zachowało się kilka XIX-wiecznych budynków, w tym dworek w Cierzpiętach. Myli się jednak ten, kto sądzi, że do Orzysza warto jechać tylko latem.

Zimą w Ziemi Orzyskiej jest nie mniej ciekawie. Jeziora, które latem są pełne żeglarzy, zimą zamieniają się w ogromne lodowiska, po których można jeździć nawet samochodami. Wędkarze mogą łowić ryby pod lodem, wyprawy łowieckie organizowane są także w okolicznych lasach.

Chociaż Mazury mało komu kojarzą się z narciarstwem, to na Ziemi Orzyskiej z powodzeniem można uprawiać zarówno narciarstwo zjazdowe, jak i biegowe. Wyciąg narciarski znajduje się bardzo blisko Orzysza, a przygotowane trasy różnią się między sobą stopniem trudności. Z tras biegowych można podziwiać niesamowite krajobrazy regionu, a kto woli zwiedzać okolicę na własnych nogach, może wybrać jeden z wytyczonych szlaków wycieczkowych.

Opublikowano Mazury | Otagowano , , , | Skomentuj

Atrakcje Ziemi Piskiej

Ziemia Piska nazywana jest Bramą Mazur. I zarazem jednym z najpiękniejszych zakątków tej krainy, z wspaniałą Puszczą Piską i najbardziej znanymi jeziorami mazurskimi. Puszcza Piska leży w odległości zaledwie dziesięciu kilometrów od Pisza, głównego miasta tego regionu.

pojezierze_mazurskie

Pierwsi mieszkańcy tej ziemi pojawili się już w czasach starożytnych. Po pradawnych mieszkańcach zachowały się interesujące pamiątki, które dzisiaj można oglądać z Muzeum Ziemi Piskiej. Archeologom udało się odkryć kilka miejsc z czasu kultury galindzkiej, między innymi cmentarz, na którym chowano ówczesnych wojowników, możliwe że gdzieś w pobliżu Pisza znajdują się jeszcze pozostałości po osadach dawnych plemion bałtyckich.

Podobne pamiątki z przeszłości znaleziono też w okolicach Orzysza, kolejnego miasteczka Ziemi Piskiej. Osoby, które interesują się historią i pradawnymi wierzeniami, z pewnością zainteresują się tajemniczymi kamiennymi kręgami, jak ten odnaleziony niedaleko Długiego Kąta. Do dzisiaj nie udało się jednoznacznie określić, jaki był cel tego kamiennego kręgu ani kiedy dokładnie on powstał. Równie tajemnicza jest „baba kamienna”, którą znaleziono w wiosce Wejsuny. We wczesnym średniowieczu Ziemia Piska przeżywała prawdopodobnie upadek plemion zamieszkujących te rejony i odrodziła się dopiero w momencie, gdy na Mazurach pojawił się Zakon Krzyżacki. Zanim do tego doszło, opuszczoną i zniszczoną licznymi wojnami ziemię zaczęła porastać Wielka Knieja – istniejąca do dzisiaj Puszcza Piska to skromne resztki dawnej kniei. Krzyżacy wybudowali na Ziemi Piskiej kilka swoich zamków i mostów, co ponownie przyciągnęło na te tereny licznych osadników.

Pisz stał się miastem dopiero w XVII wieku i do dzisiaj utrzymał ten status. Kogo bardziej interesuje przyroda niż historia, koniecznie musi wybrać się w rejs po Kanale Jeglińskim. To najdłuższy kanał na Mazurach, łączący jeziora Śniardwy, Roś i Seksty. Do kanału i wspomnianych jezior można dopłynąć Narwią i Pisą. Ziemię Piską zdobi też Jezioro Nidzkie, jedno z najdłuższych na całych Mazurach. Latem po jeziorach można żeglować albo pływać kajakami, wokół jezior i w okolicznych lasach roi się od ścieżek rowerowych i pieszych szlaków. Wiosną i wczesną jesienią w Ziemi Piskiej można obserwować tysiące ptaków i leśną zwierzynę, zimą Ziemia Piska zamienia się w krainę sportów zimowych.

Opublikowano Mazury Info | Otagowano , , | Skomentuj

Mazury – śladami historii

Ślady burzliwej przeszłości Mazur nie zawsze są widoczne na pierwszy rzut oka. Tak jest na przykład z pozostałościami po drugiej wojnie światowej, które z racji swojego przeznaczenia są dobrze ukryte w leśnych zaroślach.

2724522885_e4ae48fa24Najlepiej znany jest oczywiście Wilczy Szaniec, kwatera Adolfa Hitlera, zlokalizowana w pobliżu Gierłoży. Wojenna kwatera naczelnego wodza Rzeszy to tak naprawdę niewielkie miasteczko. Kompleks składał się z 200 budynków, miał swoje schrony, własną elektrownię, dworzec kolejowy, dwa lotniska, wodociągi, ciepłownię, klimatyzację, rozbudowaną infrastrukturę telekomunikacyjną.

Pod koniec wojny w Wilczym Szańcu mieszkało około dwóch tysięcy ludzi, tutaj też w 1994 roku doszło do nieudanego zamachu na życie Hitlera. W Wilczym Szańcu spotykały się najważniejsze osoby niemieckiego dowództwa: Hermann Göring, Heinrich Himmler, Joseph Goebbels, Fritz Todt. Pod względem inżynieryjnym Wilczy Szaniec był doskonale zaprojektowaną i wykonaną budowlą. Skomplikowany system zabezpieczeń okazał się nieskuteczny tylko raz, gdy pułkownikowi von Stauffenbergowi udało się przemycić do środka bombę, która miała zabić Hitlera.

Ani wywiad radziecki, ani alianci, nie zdołali zlokalizować położenia tajnej kwatery i nawet okoliczni mieszkańcy nie mieli pojęcia, co dokładnie kryje się na tym ściśle strzeżonym terenie. Wilczy Szaniec jest najbardziej znany, ale to tylko jedna z wojennych budowli, jakie po sobie na Mazurach zostawili Niemcy. Niedaleko Węgorzewa znajdują się pozostałości Kwatery Naczelnego Dowództwa Wojsk Lądowych „Mauerwald”.

Kwatera dzieli się na trzy strefy: Fritz, Quelle oraz Brigitten Stadt – wszystkie one są dostępne dla zwiedzających. Niedaleko wioski Pozezdrze mieści się polowa kwatera Himmlera, nazwana „Hochwald”. Sąsiaduje ona z linią kolejową Kętrzyn- Węgorzewo- Giżycko, jak zresztą większość kwater budowanych na Mazurach – miało to ułatwić transport materiałów budowlanych oraz amunicji. Podobnie jak Wilczy Szaniec, tak i Hochwald był wybudowany z zachowaniem najwyższej ostrożności.

Ściany schronów miały stopień odporności „B”, dookoła cały obszar był dokładnie zaminowany, maskowania zacierały naturalne kontury budowli. 20 kilometrów od Kętrzyna znajdują się Radzieje, kolejne bunkry hitlerowskie, z siedzibą szefa kancelarii Rzeszy Hansa Lammersa. Większość schronów jest poważnie uszkodzona, w dobrym stanie zachował się tylko jeden gmach.

Opublikowano Mazury, Mazury Info | Otagowano , , | Skomentuj